| | |
| Kinia | 16.11.2008 11:48:33 |


Grupa: Moderator
Posty: 433 #180572 Od: 2008-11-9
| Wszystki o klikerze i metodzie klikerowej. Jak ktoś nie wie co to, to na tej stronie wszystko jest dokładnie wytłumaczone. http://www.dogs.gd.pl/kliker/ _________________ Pozdrawiamy! |
| | |
| Thora | 13.12.2008 17:17:57 |


Grupa: Moderator
Lokalizacja: Kraków
Posty: 111 #192695 Od: 2008-12-12
Ilość edycji wpisu: 1 | Moim zdaniem to, by psa nie karać to oczywiste. Uczymy psa tylko poprzez nagradzanie. Być może dźwięk spinacza, czy puszki nam w tym pomoże (nie próbowałam), ale kupywanie jakiegoś specjalnego użądzenia to prawdopodobnie tylko kolejny niepotrzebny gadżet wymyślony, by zarobić pieniądze. Mimo to jutro wybiorę się do sklepu i go kupię. Może on pomoże mi nauczyć mojego psa sztuczek. |
| | |
| Kinia | 18.12.2008 17:55:20 |


Grupa: Moderator
Posty: 433 #194831 Od: 2008-11-9
| Niepotrzebny gadżet!? Wiesz ile on ułatwia... _________________ Pozdrawiamy! |
| | |
| Thora | 18.12.2008 18:24:07 |


Grupa: Moderator
Lokalizacja: Kraków
Posty: 111 #194840 Od: 2008-12-12
| Jeszcze nie wiem, ale za niedługo się przekonam. |
| | |
| GosiaFuks | 16.01.2009 18:30:09 |
Grupa: Użytkownik
Posty: 9 #205531 Od: 2009-1-14
| Kliker jest o tyle lepszy od np. spinacza, że podobno pies reaguje na niego w tej samej części mózgu gdzie np. na zagrożenie co daje dobrą, szybką reakcję i kojarzenie (ale nic negatywnego oczywiście. Czytałam gdzieś chyba w książce Karen Pryor ale w praktyce się sprawdza) a np. inny dźwięk nie jest tak dobrze odbierany przez psa (a odgłosy wydawane ustnie nie są zawsze takie same i oddają emocje, a do tego nie są tak precyzyjne). Oczywiście kliker sam w sobie jest bodźcem obojętnym u psa, najpierw trzeba go uwarunkować więc zanim zacznie się szkolenie najpierw lepiej poczytać teorię żeby nie zepsuć reakcji na ten dźwięk  _________________ Sekcja Agility Bydgoszcz <--- tam nas znajdziesz ;) |
| | |
| Luzia15 | 16.01.2009 19:01:55 |


Grupa: Administrator 
Lokalizacja: Piaseczno
Posty: 654 #205557 Od: 2008-11-8
| Zgadzam się z Gosią. Metoda klikerowa jest lepsza od łupowej. Sama z Martim już ćwiczymy klikerem. I szczerze mówiąc, nie idzie nam źle. Gdy klikam zaczyna sobie kojarzyć dobre rzeczy.  |
| | |
| Thora | 16.01.2009 19:51:29 |


Grupa: Moderator
Lokalizacja: Kraków
Posty: 111 #205580 Od: 2008-12-12
Ilość edycji wpisu: 1 | Ja przez miesiąc próbowałam uczyć Sarę przy pomocy klikera. Najpierw przeczytałam kilka artykułów ze strony, którą podsunęła Kinia, by wiedzieć, jak się mam do tego zabrać. Pewnie źle jej tego uczyłam, ale Sara nie kojarzyła kliknięcia z pochwałą. Było klik, nagroda, ale ona zaczynała się cieszyć dopiero, gdy powiedziałam "Dobry piesek" i ją pogłaskałam. Tylko wtedy pojawiał się "ogonek".
PS. Nareszcie udało mi się nauczyć mojej Sary na każde moje zawołanie podczas spaceru! Kluczem do zwycięstwa okazała się kieszeń zawsze pełna smakołyków . Wystarczył jeden spacer. Teraz, gdy ją tylko zawołam tak biegnie, że aż nie może "wyhamować". |