Ale ja nie mam ochoty na psie chrupki!!! ...a tak na serio ja wyrabiałam motywację psa nakręcając go na ulubioną piłkę (wszystkie zabawki które ma Fuks są u mnie i wyciągam je tylko na treningi) dzięki temu Fuks traktuje mnie jako źródło całego szczęścia i sesje szkoleniowe jako najlepszą zabawę Ważne jest to by wszystko traktować jako zabawę, dużo nagradzania, którkie sesje (przerywać gdy pies jest najbardziej nakręcony)w ten sposób otrzymujecie świra takiego jak mój który lata za mną cały dzień z nadzieją, że w końcu wydam mu jakąś komendę i olewa całe otoczenie na spacerach cały czas stoi przy mnie wpatrzony czekając na komendę i aporcik Czasami jest aż za bardzo namolny i istnieje ryzyko, że kiedyś zabije się dla tej piłki (zdarzały się zderzenia w pełnym pędzie z betonowym murem i inne wypadki więc trzeba uważać gdzie się rzuca). |