Obedience
czyli posłuszeństwo
Umysł może nie znika, ale ochota tak. Właśnie próbowałam nauczyć Sarę, by zbliżała pyszczek do nakrętki. Potem mogłabym ją dzięki temu nauczyć ósemek itp. Ale po godzinie się poddałam. Przez całą godzinę piesa patrzyła się na mnie, jakbym była jakaś nienormalna, na koniec nasz trening podsumowała ciężkim westchnieniem. "Uff...". Jednak jutro wybiorę się do zoologika i zakupię klikera. Może to coś pomoże.


  PRZEJDŹ NA FORUM