| Ciągnięcie na smyczy |
| Moim zdaniem powinno się kupywać psa "na swoje możliwości". Np. pięciolatkom nie powinno się pozwalać prowadzić psa, który może go wciągnąć pod pierwszy nadjeżdżający samochód. Ja mojego psa kupiłam, gdy miałam 9 lat. Mimo, że była malutką kuleczką potrafiła mocno ciągnąć. Nie chodziłam z nią sama na spacery. Zawsze była ze mną osoba dorosła, która mogła mi pomóc. Uważam, że najlepiej kupić psu szelki i za każdym razem, gdy ciągnie mogno przyciągnąć go do siebie. Dobrze jest np. gdy jest się praworęcznym trzymać psa po prawej stronie, by łatwiej było go utrzymać.Gdy tylko się ciągnie przyciągnąc go mocno i stanowczo do siebie, tak, by szedł równo z nami. Dobrze, gdy wypowiadamy przy tym komendę, np. "noga!". Gdy tylko pies idzie przez chwile grzecznie chwalimy go. Smycz powinna wisieć luźno. Jeśli pies "ucieka nam" na boki to warto spróbować, by ktoś szedł blisko nas. Pomiędzy dwoma osobami pies nie będzie miał jak skręcić. Jeżeli wchodzi pod nogi należy go odsunąć. W moim przypadku podziałało. Teraz tylko przy mnie Sara naprawde grzecznie chodzi na smyczy. |